top of page

"Ogień Ducha Świętego" Serafin z Sarowa

 

   „Bóg uświęca ludzi Duchem Świętym” [1] – to przesłanie zawarte jest w lekturze książki pt. „Ogień Ducha Świętego” św. Serafina z Sarowa. Książka poza cennymi dla każdego chrześcijanina ideami świata duchowego zawiera również fakty o charakterze biograficznym. Do lektury zachęciły mnie katechezy prowadzone we Wspólnocie Odnowy w Duchu Świętym „Źródło Łaski”. 

  Rola Ducha Świętego w Kościele prawosławnym i w życiu każdego chrześcijanina jest poświadczona w objawieniach św. Serafina, który uczył, że celem naszego życia jest zdobywanie Ducha Świętego, a to wezwanie ma ogromne znaczenie w teologii prawosławnej. 

   Św. Starzec Serafin był jedną z postaci, które najmocniej zaważyły na historii ruskiej duchowości. Urodził się 19 lipca 1759 r. w rodzinie Moszinów, rodzice dali mu na imię Prochor, na cześć jednego z siedmiu diakonów pierwotnego Kościoła. Jako chłopiec doświadczał szczególnej opieki boskiej w postaci uzdrowień. Wcześnie stracił ojca, a matka wychowywała go w głębokiej religijności, od dzieciństwa czytał Ewangelie, psalmy, oddawał się myślom o Bogu. 

   W wieku 18 lat pobłogosławiony przez matkę wstąpił do monasteru Sarowskiego, który znajdował się nad rzeczką Sarowską. Przyszły święty jeszcze zanim został mnichem zaczął stosować surowe praktyki ascetyczne, które w połączeniu z pracami fizycznymi doprowadziły go do pogorszenia stanu zdrowia. Według tradycji monasterskiej został cudownie uzdrowiony, a w podziękowaniu za cud postanowił wznieść cerkiew. 13 lipca 1786 roku złożył śluby mnisze i otrzymał imię zakonne Serafin. W 1787 r. przyjął święcenia hierodiakona. Już wtedy miewał widzenia mistyczne. W 1793 r. biskup tambowski wyświęcił go na hieromnicha. 

  W 1794 r. Serafin otrzymał zezwolenie na opuszczenie monasteru i rozpoczęcie życia pustelniczego, zaszył się wówczas w chacie bez okien, czas spędzał na modlitwach i pracach ręcznych. Żył bez oświetlenia i bez ognia, w sakwie nosił Ewangelię, by móc ją czytać w każdym momencie. Leśne zwierzęta przychodziły do niego po jedzenie, dlatego na wizerunku litografii często przedstawiany jest z niedźwiedziem. Żył w heroicznej ascezie i głębokiej modlitwie. Modlitwa Jezusowa, która zajmowała szczególne miejsce u wschodnich chrześcijan, była ukochaną w sercu św. Serafina. 

   „Zgodnie z regułą św. Pachomiusza Serafin co godzinę, dniem i nocą, odmawiał psalmy i modlitwy. Przed jedzeniem – jeden raz dziennie, zwykle pod wieczór – odmawiał sześć psalmów i sześć modlitw, nie wspominając już o tysiącach modlitewnych wezwań i setkach pokłonów do ziemi, którymi podtrzymywał bezustanną modlitwę Jezusową serca”[2]. 

   Dzięki objawieniu Matki Bożej w 1804 r. święty został cudownie uleczony, po tym jak poranił się toporem. W wyniku doznanych urazów już na zawsze pozostał jednak pochylony. Jedną ze skrajnych form ascezy jaką podejmował Serafin było bycie słupnikiem, czyli klęczenie na kamieniu z podniesionymi rękami i nieustanną modlitwą. Był wzorem ascety, otrzymał stygmaty. 

   W 1807 r. rozpoczął okres milczenia, następnie zamknął się w malutkiej celi i nieustannie się modlił. Po 15 latach w zamknięciu ukazał mu się Matka Boska i nakazała mu rezygnację z izolacji, celem niesienia pomocy, uzdrawiania i pocieszania innych. Twarz św. Serafina mocą modlitwy rozjaśniała się i emanowała niebiańską radością. Św. Serafin z Sarowa zmarł podczas modlitwy przed ikoną Matki Bożej w styczniu 1833 r., z rękami złożonymi na piersiach. 

  W życiu św. Starca Serafina szczególnie ważne miejsce zajmowała Matka Boska. W Kościele prawosławnym Maria Panna to Theotokos – Bogurodzica, jest zawsze Dziewicą, przed zrodzeniem, w zrodzeniu i po narodzeniu Chrystusa. 

  „Razem ze swoim Synem dokonuje Ona odnowy całego stworzenia. Dzięki łasce Ducha Świętego i własnemu działaniu stała się »krzakiem gorejącym«, Matką Bożą, »błogosławioną między niewiastami«, wypełnioną Duchem Świętym, tą, która przed Sądem Ostatecznym osiągnęła już najwyższy stopień uwielbienia, jaki jest dostępny jedynie czystej istocie stworzonej”[3]. 

   W przedstawianej przeze mnie książce w sposób klarowny daje się dostrzec świadectwo wiary, a życiowa postawa św. Serafina inspiruje do czytania Pisma Świętego ze zrozumieniem, przykładania się do modlitwy, rzetelnego podchodzenia do ćwiczeń duchowych oraz aby być miłosiernym i pomagać innym. 

   „…odeszliśmy od wczesnochrześcijańskiej prostoty i pod pozorem oświecenia zaszliśmy w taką ciemność niewiedzy, że wydaje się nam niemożliwym to, co dla starożytnych było jasnym”[4]. 


   „Staliśmy się bardzo niewrażliwi na sprawę naszego zbawienia i stąd wielu słów Pisma Świętego nie rozumiemy tak, jak należy. A wszystko dlatego, że nie szukamy łaski Bożej i nie pozwalamy jej, z hardości naszego rozumu, zamieszkać w naszej duszy. Dlatego nie mamy prawdziwego oświecenia, które Bóg zsyła do serc ludzi łaknących i pragnących całym sercem sprawiedliwości Bożej”[5]. 

   Wyżej niż wszystko inne święty stawiał modlitwę, ponieważ to dzięki niej wszyscy mamy możliwość osiągnięcia daru Ducha Świętego, zaznaczał również, iż dobre uczynki czynione w imię Chrystusa będą naszą nagrodą w przyszłym życiu. Właśnie ta nieprzemijająca wartość idei, jaką głosił święty Serafin, powinna być dla ludzi drogowskazem. 

   „Modlitwa jest cennym środkiem prowadzącym do zjednoczenia z Bogiem. Jest silniejsza od postu i innych ćwiczeń ascetycznych. Święty Starzec Serafin stawiał ją zawsze wyżej niż wszystko inne. Będąc samemu mistykiem, czyli człowiekiem obdarzonym darem wewnętrznej modlitwy w bardzo wysokim stopniu, twierdził, że dzięki modlitwie wszyscy mają możliwość osiągnąć dar Ducha Świętego, bowiem »wielka moc modlitwy, bardziej niż cokolwiek innego, przynosi Ducha Bożego. Ona jest zawsze w naszych rękach jako narzędzie zbierania łaski Ducha«. »Modlitwa jest drogą wiodącą do Pana. Jeżeli imię Boże jest zawsze na naszych ustach – będziemy zbawieni... Modlitwa jest niezwyciężalnym zwycięstwem...«”[6]. 

   „Bóg używa wszystkich swych Bożych środków, aby nagrodzić człowieka za dobre uczynki i nie pozbawiać nagrody w życiu przyszłym. W tym celu należy już tutaj uwierzyć w Pana naszego Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, który przyszedł na świat zbawić grzeszników i poprzez zyskanie łaski Ducha Świętego dobycia wprowadza w nasze serca królestwo Boże, i wskazuje nam drogę do zdobycia szczęśliwości życia przyszłego”[7]. 

   W mojej ocenie książka ma wymiar ponadczasowy, jest wyjątkowa, a myśl przewodnia o Duchu Świętym, która jej towarzyszy zawiera prawdy zawsze dla nas aktualne. 

   „Prawdziwy natomiast cel życia chrześcijańskiego polega na zdobywaniu Świętego Ducha Bożego. Post zaś, czuwanie, modlitwa, miłosierdzie i wszelki dobry uczynek spełniony w imię Chrystusa, są jedynie środkami do zdobycia Świętego Ducha Bożego”[8]. 

   Książka jest zapisem rozmowy Mikołaja Aleksandrowicza Motowiłowa ze św. Serafinem. Tekst „Ognia Ducha Świętego” poprzedza obszerny wstęp na podstawie książki Joanna Kołogriwowa „Żizń z Bogom” („Жизнь с Богом” Иоанн Кологривов, 1961), mówiący o życiu i doświadczeniu św. Serafina z Sarowa. Zachęcam do tej nietuzinkowej lektury, na pewno ta pozycja znajdzie się na mojej półce z najważniejszymi książkami. 

[1] Św. Serafin z Sarowa, „Ogień Ducha Świętego”, Wydawnictwo Esprit Sp. z o.o. 2008, str. 29. 
[2] Tamże, str. 13. 
[3] Tamże, str. 29–30. 
[4] Tamże, str. 68. 
[5] Tamże, str. 69. 
[6] Tamże, str.25–26. 
[7] Tamże, str. 53–54. 
[8] Tamże, str. 52.

Aneta Kaczmarek

"Ogień Ducha Świętego Serafin z Sarowa
20.06.2018
bottom of page