"i w Ostrej świecisz Bramie"
7 - 8 sierpnia 2017 - jesteśmy w Wilnie, Dana w charakterze przewodnika, bo była tu już wiele razy. Wilno - stolica Litwy, a także ośrodek kultu religijnego wielu wyznań. Są tu kościoły katolickie, cerkwie prawosławne, zbory protestanckie, synagogi.
Wędrówkę swoją rozpoczęłyśmy od Starego Miasta, od Ostrej Bramy z cudownym obrazem Matki Boskiej Miłosierdzia.
DSC_0467 DSC_0465 DSC_0476 DSC_0581 DSC_0586 DSC_0583 DSCF0982 DSCF0980 DSCF1034
Kolejno odwiedziłyśmy Kościół Św. Teresy i Cerkiew Św. Ducha, znajdującą się na terenie męskiego monasteru. W Cerkwi znajdują się zmumifikowane ciała świętych męczenników wileńskich.
DSC_0495 DSC_0496 DSC_0483 DSC_0485 DSC_0486 DSC_0487 DSC_0488 DSCF0983 DSCF0985 DSCF0986
I Kościół jezuicki Św. Kazimierza. Posługiwał tu św. Andrzej Bobola.
Spacer ulicą Ostrobramską skończyłyśmy przy miejskim Ratuszu.
DSCF1184 DSC_0587 DSC_0589 DSCF1004 DSCF1003
DSC_0521 DSC_0523 DSC_0525
Potem poszłyśmy do rosyjskiej Cerkwi Św. Mikołaja. Magda swoim strojem próbowała zaakcentować wschodnie klimaty :). Mijałyśmy też kolejną, małą, ale niestety zamkniętą cerkiewkę.
DSC_0531 DSC_0533 DSC_0534
Następnym zabytkiem, który zwiedziłyśmy było Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, niewielka świątynia włączona w ciąg kamienic, z oryginalnym obrazem Jezusa Miłosiernego, namalowanego wg. wskazówek s. Faustyny.
DSC_0551 DSC_0548 DSC_0903
I słynny Wileński Uniwersytet założony przez króla Stefana Batorego.
DSC_0540 DSC_0538
Wędrując po Wilnie szukałyśmy oczywiście śladów wielkich Polaków. Poza licznymi tablicami upamiętniającymi Adama Mickiewicza, trafiłyśmy na nazwisko Ignacego Domeyki, który jest nam szczególnie bliski. Chodziłyśmy bowiem do szkoły podstawowej jego imienia (w naszych czasach szkolnych była to Szkoła Podstawowa nr 162 w Warszawie) i śpiewałyśmy na akademiach "...pan Domeyko z kolegami w filareckim Wilnie..." :).
DSC_0901 DSC_0509 DSC_0506 DSC_0543
Podczas przechadzki natknęłyśmy się także na wiele śladów wskazujących na obecność społeczności żydowskiej w tym mieście.
DSC_0573 DSC_0570 DSC_0569 DSC_0567 DSC_0735 DSC_0734
Wracając z dzielnicy żydowskiej mijałyśmy Kościół pw. Wszystkich Świętych, a następnie weszłyśmy do zboru luterańskiego.
DSC_0576 DSC_0578 DSC_0593 DSC_0598 DSC_0601
W Wilnie poza pięknie odrestaurowanymi zabytkami, można spotkać też takie, które po okupacji sowieckiej, nie wróciły jeszcze do dawnej świetności. Takim jest Klasztor Franciszkański, w pobliżu którego znajduje się Biblioteka Adama Mickiewicza.
DSC_0603 DSC_0605 DSC_0609 DSC_0611 DSC_0612 DSC_0617 DSC_0622 DSC_0619
Warto też zwrócić uwagę na niebywały urok wileńskich uliczek i skwerów.
DSCF1151 DSCF1181 DSCF1175 DSCF1117 DSCF1127 DSCF1120 DSCF1119 DSC_0810 DSC_0807 DSC_0805 DSC_0806 DSC_0804
I na lokalne osobliwości takie jak stare, drewniane chałupy w centrum miasta (niestety nie mamy zdjęć) i trolejbus rodem z poprzedniej epoki.

Zbliżała się godzina 14, mogłyśmy więc pójść do hotelu, w którym zarezerwowałyśmy miejsce. Jakież było nasze zdziwienie, kiedy okazało się, że nasz pokój jest w piwnicy i nie ma okien. Oczywiście było to efektem starań, aby nasze wyprawy były "po taniości" :). Ale w sumie okazało się, że jest bardzo dobrze, czyściutko i wszystko co potrzeba. Możemy to miejsce z czystym sercem polecić wszystkim, którzy chcą przyjechać do Wilna (nie wszystkie pokoje są w piwnicy i bez okien :)). Również pobyt w tym hotelu spowodował, że pozbyłyśmy się kompleksów związanych ze znajomością języków obcych. Pani bowiem pracująca w recepcji, nieźle operująca zresztą językiem rosyjskim, tłumaczyła nam, że w tejże piwnicy są trzy pokoje, jeden nasz, drugi pusty, a w trzecim mieszkają животные. To po rosyjsku zwierzęta. Zaczęłyśmy się zastanawiać czy zakwaterowano psy, a może koty :). A mieszkało tam po prostu trzech mężczyzn :).
DSC_0809 DSC_0810 DSC_0814
Po krótkim odpoczynku (jechałyśmy całą noc autokarem), poszłyśmy na słynny cmentarz "Na Rossie", jedną z polskich nekropolii narodowych. Znajduje się tam grobowiec, w którym pochowana jest matka Józefa Piłsudskiego i Jego serce (z wykutym słynnym napisem "Matka i Serce Syna"). Ponadto na cmentarzu można spotkać wiele nazwisk wskazujących na to, że ludzie tam pochowani należeli do wielkich polskich rodów.


DSCF1081 DSCF1051 DSCF1080 DSCF1046 DSCF1047 DSCF1082 DSC_0671 DSC_0669 DSC_0670 DSC_0667 DSC_0663 DSC_0653 DSC_0656 DSC_0651 DSC_0649 DSC_0650 DSC_0648 DSC_0646 DSC_0647 DSC_0636 DSC_0645 DSC_0644 DSC_0640 DSC_0638

Wracając z cmentarza weszłyśmy na teren Hospicjum bł. Ks. Michała Sopoćki, gdzie zostałyśmy serdecznie przywitane przez jedną z sióstr tam posługujących. Za murem Hospicjum, na którym umieszczona jest piękna Droga Krzyżowa, stoi okazały, aczkolwiek mocno zniszczony Kościół pw. Serca Jezusowego zwany Kościołem Wizytek. Losy tego Kościoła były mocno skomplikowane. Siostry Wizytki w 1694 roku przybyły do Wilna i rozpoczęły budowę klasztoru. Po 1864 roku, w ramach rusyfikacji, władze rosyjskie skonfiskowały go i przemianowały na prawosławny monaster św. Marii Magdaleny. W roku 1919, po odzyskaniu niepodległości, wróciły do niego Siostry Wizytki. Po II wojnie światowej władze komunistyczne zamieniły go na więzienie (czynne do 2008 roku). Obecnie świątynia stoi pusta, nie jest dostępna ani dla wiernych, ani dla turystów.
DSC_0675 DSC_0677 DSC_0678 DSC_0676
Kolejno były jeszcze Cerkiew Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny i Zespół Kościołów Św. Anny i Św. Franciszka z Asyżu (OO. Bernardynów).
DSCF1154 DSCF1153 DSCF1155 DSCF1174 DSC_0704 DSC_0702 DSC_0706 DSC_0707 DSC_0708 DSC_0779 DSC_0777 DSC_0776
A na wieczór pozostała nam imponująca Bazylika archikatedralna św. Stanisława Biskupa i św. Władysława, w której znajdują się m.in. groby królów i królowych Polski, wielkich książąt i księżnych litewskich: Aleksandra Jagiellończyka, Elżbiety Habsburżanki, Barbary Radziwiłłówny oraz serce Władysława IV Wazy.
DSCF1097 DSCF1105 DSC_0722 DSC_0768 DSC_0767 DSC_0770 DSC_0761 DSC_0763 DSC_0765
Poszłyśmy także do Kościoła Podominikańskiego. Tam pierwotnie umieszczony był, przez wiele lat, oryginał obrazu Miłosierdzia Bożego. Obecnie na jednym z filarów znajduje się jego kopia. Przy tym Kościele Danka przez kilka lat uczyła w Studium Katechetycznym.

Następnego dnia rano postanowiłyśmy pójść na Zarzecze, zabytkową dzielnicę Wilna, leżącą na prawym brzegu Wilejki. Przed wojną zamieszkiwane było głównie przez społeczność żydowską, natomiast później było ulubionym miejscem artystów. Zwane wileńskim Montmartre, było mocno zaniedbane, od 1999 jest odnawiane. Tu dzieciństwo spędził znany polski śpiewak operowy, Bernard Ładysz oraz urodziła się Kira Gałczyńska, córka K. I. Gałczyńskiego. A z ciekawostek: to jest takie "państwo w państwie", posiada własną konstytucję.
DSC_0695 DSC_0697 DSC_0699 DSC_0692 DSC_0690 DSC_0689 DSC_0700 DSC_0802 DSC_0798 DSC_0799 DSC_0797 DSC_0794 DSC_0790 DSC_0789 DSC_0786 DSCF1168 DSCF1165 DSCF1172
Niestety Zarzecze zwiedziłyśmy dość pobieżnie, bo trzeba było zwrócić klucze w hotelu. Potem poszłyśmy na dworzec autobusowy, zostawiłyśmy bagaże w przechowalni (to jest ważne, o czym będzie w Świadectwach) i pojechałyśmy do pobliskich Trok. Zwiedziłyśmy Kościół ze słynnym obrazem Matki Boskiej Trockiej i poszłyśmy obejrzeć zamek położony na jeziorze Galwe.
DSCF1231 DSCF1219 DSCF1217 DSCF1218 DSCF1208 DSCF1203 DSCF1206 DSCF1197 DSC_0837 DSC_0840 DSC_0826 DSC_0865 DSC_0838 DSC_0861 DSC_0852 DSC_0857 DSC_0845 DSC_0843 DSC_0836 DSC_0825 DSC_0817
Po powrocie do Wilna (bardzo dusznym, gorącym autobusem bez klimatyzacji), chciałyśmy zwiedzić jeszcze Muzeum Ofiar Ludobójstwa (tzw. Muzeum NKWD/KGB). Dana nie bardzo pamiętała gdzie jest, więc próbowałyśmy dojść z pomocą nawigacji, która prowadziła nas "jak Magellan". Ale dzięki temu zobaczyłyśmy piękną, rosyjską cerkiew pw. Św. Konstantyna i Michała, przeszłyśmy ładnym skwerem i doszłyśmy do "dziwnego budynku" (nie wiemy co to jest!). W końcu GPS doprowadził nas do Muzeum, które niestety było zamknięte. Jednakże i tak duże wrażenie robi fasada budynku, u dołu której wypisane są nazwiska ofiar.
DSC_0870 DSC_0873 DSC_0872 DSC_0878 DSC_0887 DSC_0890 DSC_0891 DSC_0896 DSC_0894 DSCF1254 DSCF1253 DSCF1255
Tego wieczoru zwróciła też naszą uwagę ciekawa rzeźba na budynku Litewskiego Narodowego Teatru Dramatycznego.

Na koniec naszej wędrówki po Wilnie wróciłyśmy do litewskiej Kaplicy Miłosierdzia Bożego na mszę św.
I tu rozpoczęła się pewna niesamowita historia, którą opisze Dana w Świadectwach.
Miałyśmy przez tę sytuację trochę "duszę na ramieniu", ale skończyło się dobrze i kolejnej nocy (tym razem w absolutnie zimnym, dla odmiany, autobusie) udałyśmy się w powrotną podróż do Warszawy.
Mimo drobnych niedogodności wycieczka była przecudna, a ten czas zupełnie wyjątkowy.



Komentarze